pomysl na prezent - ps5

Playstation 5 – czy to dobry prezent dla 8 latka?

Jeśli to oglądasz to zapewne jesteś tatą, który szuka pomysłu na prezent dla swojego dziecka, a jednocześnie chętnie sam pograłby od czasu w jakiegoś Call of Duty czy innego Battlefielda. Problem w tym, że jeśli kupiłbyś konsolę dla siebie to Twoja reputacja dojrzałego i odpowiedzialnego ojca, ległaby w gruzach. Nie mówiąc już o tym, że nie sposób wytłumaczyć taki wydatek żonie.

W takiej sytuacji przydają się dzieci. 😉 Idąc po części tym tropem, z okazji 8. urodzin Leonarda, kupiliśmy mu prezent w postaci Playstation 5. Owszem prezent kosztowny, ale zazwyczaj partycypujemy w takich inicjatywach całą rodziną.

W zestawie były 3 gry oraz dwa pady (no przecież muszę wiedzieć, czym interesuje się moje dziecko 😉 ). Kwota nie mała, a i wartości wychowawcze są dosyć wątpliwe jak na 8-latka, ale decyzja zapadła i od czerwca cieszymy się nową generacją Playstation.

Minęło pół roku i czas zweryfikował, czy prezent w postaci PS5 jest rozsądnym wyborem dla 8-latka.

Gry 

Na wstępie warto zaznaczyć, że PS5 wychodzi w dwóch wersjach: DIGITAL i STANDARDOWEJ.

STANDARDOWA została wyposażona w czytnik płyt BLURAY, natomiast DIGITAL nie ma takiego czytnika, więc gry kupuje się wyłącznie ze sklepu  Playstation Store w wersji cyfrowej. Wersja DIGITAL cieszy się również niższą ceną, co w pierwszym odruchu może zachęcić do wyboru właśnie tego wariantu. Ja jednak zdecydowanie polecam zakup wersji w czytnikiem płyt BLURAY, ponieważ wówczas możecie swobodnie kupować używane gry, wymieniać się z kolegami, a także korzystać ze wstecznej kompatybilności PS5 z grami z PS4.

Ta ostatnia możliwość wbrew pozorom może okazać się fajną opcją, ponieważ na rynku nie ma jeszcze dużego wyboru gier stworzonych specjalnie na konsolę najnowszej generacji. Biorąc pod uwagę, że konsola będzie służyła 8-latkowi, najważniejsza przy wyborze gier będzie ich miodność (stare określenie na grywalność rodem z czasopism typu Bajtek lub CD Action). Dla nas rodziców, istotna będzie również ich cena, a stare tytuły z PS4 będziemy mogli kupić naprawdę tanio na platformach takich jak OLX.

SPIDER-MAN: Miles Morales

W naszym zestawie mieliśmy 3 gry: SPIDERMAN Morales (PS5), Ratchet&Clank: Rift Apart (PS5) oraz FIFA 21 (PS4 to PS5 upgrade).

Po mimo, że nie wiedziałem, czy gra SPIDERMAN okaże się odpowiednia dla Leonarda, to właśnie ten tytuł poszedł na pierwszy ogień. Już pierwsze chwile przed ekranem, zostawiły nas ze szczękami na podłodze… Nasz zachwyt był efektem tego, że do tej pory w naszym domu kurzyła się PS3 i nie byliśmy gotowi na takie zmiany w oprawie wizualnej. WOW!

Złożoność scen, elementów, pracujące światłocienie, rozdzielczość i dynamika obrazu… byliśmy w szoku! Z każdą chwilą było jednak coraz lepiej, bo gra została wzbogacona o polski dubbing, który – uwierzcie mi na słowo – jest zrobiony z kinowym rozmachem i jakością. MEGA! W pierwszych minutach tej jednej gry, dostrzegłem jak zmienia się rynek i jak duże pieniądze pompowane są w przestrzeń gaming’ową. 

Czy gra jest odpowiednia dla 8-latka? Oznaczenia PEGI 16 wskazują, że nie i zapewne się z tym zgodzę, bo jest tam sporo przemocy, aczkolwiek nie nazwałbym tych scen szczególnie brutalnymi. Zdecydowanie nazwałbym je spektakularnymi, ale nie mnie oceniać, bo coraz trudniej jest odnaleźć granicę pomiędzy odpowiednimi treściami i tymi szkodliwymi. Wszystko to za sprawą telewizji, której audycje przebodźcowują nas coraz mocniej, jednocześnie przesuwając granice wrażliwości.

W związku z powyższym, ten tytuł proponuję Tatusiom (koniecznie!), a synkowi możemy od czasu do czasu pozwolić pohuśtać się Spider-Man’em po Manhattanie bez wypełniania misji (równie fajna zabawa).

Ratchet & Clank: Rift Apart

Tutaj ze spokojem patrzymy na wielki zielony emblemat PEGI 7 na okładce gry. Wiemy zatem, że z tą grą możemy dziecko zostawić bez szczególnego nadzoru. Co prawda nadal zdarzy nam się tutaj fizyczna konfrontacja z czarnymi charakterami, ale formuła jest już mniej poważna. 

Z własnego punktu widzenia, gdy widzę, że gra jest właściwa dla dzieci w tym wieku, to automatycznie przestaje być w polu mojego zainteresowania. Ku mojemu zaskoczeniu, Ratchet&Clank: Rift Apart przydał do gustu zarówno mi, jak i Leonardowi. Mieliśmy kupę zabawy i rozkminki w przechodzeniu tej gry, a oprawa tylko umilała nasze doświadczenia. Ta gra została stworzona specjalnie z myślą o konsoli next-gen, więc jej oprawa wizualna w dużym stopniu wykorzystuje potencjał PS5. Rozbłyski w HDR 4K i ray-tracing, pozwalają jeszcze lepiej wczuć się w fabułę, a dubbing – podobnie jak w Spiderman – robi super robotę. Gra jest humorystyczna, a jednocześnie wymaga pomyślenia, w celu rozwiązania różnych łamigłówek. Czasami zdarzało się, że siedzieliśmy z Leonardem we dwóch i głowiliśmy się nad rozwiązaniem, by móc awansować na kolejny poziom. 

Zdecydowanie polecam!

FIFA 21

Tego tytułu nie trzeba przedstawiać. Piłki nożnej nie mogło zabraknąć w pierwszych tytułach, które zagoszczą u nas. Sportowa rywalizacja rodzica z dzieckiem, nawet za pośrednictwem padów, to generator ogromnych emocji. 😃 Nasze umiejętności choć nie są duże, to mamy ogromne serca do walki i nie raz cieszynki zawodników przenosiły się do naszego salonu.

W chwili pisania tego tekstu dostępna jest już FIFA 22, ale jeśli macie ochotę popykać w piłkę, to FIFA 21 za o wiele niższą cenę da Wam porównywalne emocje. 😃 

Można pograć z dzieckiem – polecam!

Wyznaczanie granic

Zakup konsoli był przedmiotem wielu rozmów w kontekście wychowawczym. Baliśmy się, że trudno będzie nam egzekwować od syna realizacji obowiązków szkolnych, że będzie przedkładał granie ponad realne znajomości, zabawy na podwórku i inne aktywności. Tutaj wiele zależy od rodziców i to Wy musicie być gotowi na pojawienie się konsoli w domu. Dziecko jest już gotowe. Nie mówię, że u nas obyło się bez pewnych problemów, ale myślę, że udało nam się osiągnąć fajny stabilny układ. 

Metodą prób i błędów, ograniczyliśmy możliwość grania na konsoli do dwóch dni w tygodniu: Piątek i Sobota. Wybór tych dni podyktowany był naszym planem tygodnia. Braliśmy pod uwagę terminy kolidujące w potencjalnym dniu grania i co ważniejsze, zobowiązania wymagające przygotowania w dniu kolejnym. W piątek Leonard kończy lekcje dosyć wcześnie, nie ma zajęć pozalekcyjnych, a w Sobotę nie ma zajęć/lekcji, które wymagają przygotowań (np. powtórzenia materiału, odrobienia prac domowych). W związku z powyższym po całym tygodniu nauki i starań, może sobie pograć. Dzień grania nie oznacza, że odbywa się to bez limitu. Złotą zasadą jest, że konsola wyłącza się o godzinie 20:00, tak aby emocje towarzyszące graniu oraz światło UV emitowane przez telewizor, nie wpłynęły negatywnie na łatwość zaśnięcia i jakość samego snu. Jako standard mamy ustalone półtorej godziny grania w Piątek i Sobotę, jednak najpóźniej do wspomnianej godziny 20:00. 

Nie wiem czy ten system jest OK, czy pochwaliliby nas specjaliści od wychowania i czy sprawdzi się on u Was – wiem jednak, że u nas działa i sprawia, że zasady są klarowne przez co nie tworzą się niepotrzebne niepokoje. Dodatkowo, bardzo dobrze działa relatywnie długa przerwa między dniami grania. Zauważyliśmy, że oddziałuje pozytywnie poprzez przeciwdziałanie powstawania nawyku korzystania z tej  rozrywki. 

W planowaniu dostępu do konsoli, bardzo pomocna okazuje się aplikacja mobilna PS App. Dzięki niej, możemy wygodnie układać harmonogram grania w oparciu o dni i godziny przewidziane na rozrywkę. Możemy także określić, z których tytułów dziecko może korzystać, a także określić zakres interakcji otoczenia z dzieckiem (widoczność poszczególnych danych gracza, komunikacja głosowa w rozgrywce online, zakupy itp.).

Z moich obserwacji w tym temacie wyniosłem jeszcze jeden istotny wniosek. Fajnie jeśli gra pozwala na wspólną rozrywkę z drugą osobą. Najchętniej gdyby odbywało się to w trybie kooperacji, która umożliwia przechodzenie gry wspólnie, pomagając sobie na wzajem. Niestety opisywany powyżej Spider-Man i Ratchet and Clank pozbawione są tego trybu. FIFA z natury zachęca do rywalizacji z drugą osobą, więc spełnia te założenia. Obecnie jestem na etapie poszukiwania fajnych, nowych tytułów, które posiadają tryb kooperacji i w takie właśnie zamierzam inwestować mając na uwadze rozrywkę mojego synka. Chęć współpracy podczas gry przekonała mnie nawet do gry, wobec której miałem stosunek wręcz alergiczny. Uwaga, opinia jest niepopularna, bo chodzi o… Minecraft. 

Musicie mnie zrozumieć – pomijając aspekty oprawy wizualnej rodem z ATARI 65 XE (kto zna?), gra której celem jest kopanie, nie przemówiła do mnie po mimo wszechobecnej mody. Nie chciałem zgodzić się na grę, której jedynym zadaniem w moim odczuciu było wytapianie czasu. Nie było punktu kulminacyjnego, celu, mety… W tej grze po prostu się trwa. Po mimo swojej niechęci, pod wpływem  długotrwałego nacisku i swoistym uporem Leonarda, ugiąłem się i zainstalowałem Minecraft na PS5. Gra jest darmowa i wystarczy pobrać ją z Playstation Store. Do grania w internecie wymagana jest subskrypcja Playstation Plus, ale granie dzieci w internecie to już zupełnie inna historia, na którą ja nie jestem gotowy i tematu nie zamierzam przez dłuższy czas podejmować. Minecraft umożliwia grę wieloosobową lokalnie. Dzięki temu, możemy współpracować w jednym świecie, wspólnie rozwijać swoje warunki bytowe, eksplorować, wspierać się w rozwijaniu nowych technologii i rzemiośle, a także bronić wzajemnie przed atakami nieprzyjaznych mobów (Zombie, Creepery, Szkielety, Enderman itp.). 

Obecnie sprawa ma się tak – gramy w Minecraft i wiem dlaczego ta gra jest tak popularna. Cząstka mnie, nadal uważa, że granie bez określonego celu nie jest czymś pożądanym, ale muszę przyznać – gra wciąga i fajnie jest rozerwać się przy niej wspólnie z dzieckiem.

OBSŁUGA

Konsola jest łatwa w obsłudze zarówno pod względem interfejsu, jak i fizycznego sterowania w grach przy pomocy oryginalnych padów Sony Playstation 5 DualSense. Wielkość i rozplanowanie przycisków nie sprawia problemów małym dłoniom. Używanie ich jest intuicyjne, a chwyt sterownika jest pewny i ergonomiczny. 

Pady do Ps5 nie są jednak tylko do granicy możliwości poprawne – one są NIESAMOWITE!

Poziom doznań haptycznych (wstrząsy, wybracje, opór przycisków etc.), który udało się stworzyć Sony, jest czymś bez precedensu. Bardzo fajnie to czuć np. w opisywanym już Ratchet and Clank Rift Apart. Wibracje znane już z wcześniejszych kontrolerów, tutaj zyskały zupełnie nowe oblicze. Są lepiej wyczuwalne, mają zmienną charakterystykę i dynamikę, a czasami odnoszę wrażenie, że mają nawet jakiś kierunek/wektor ruchu… coś wspaniałego! Do tego rzecz, która wielokrotnie zwróciła moją uwagę podczas gry w Ratcheta – przyciski L2 i R2, które charakteryzują się długim analogowym spustem, teraz również zostały wzbogacone o hap tykę. Gdy w grze korzystałem z karabinu snajperskiego, te przyciski miały charakterystykę odpowiadającą danej broni. Trudno mi to opisać – podczas wystrzału wyczuwalny był opór i przeskok spustu… to jest tak dziwne, że gdy próbuję o tym napisać to zaczynam ekscytować się tym podwójnie. 

Rozwiązaniami, które dopełniają Sony DualSense są „touchpad” (również wykorzystywany w grze do różnych czynności oraz wpisywania treści), mikrofon z przyciskiem ON/OFF (do komunikacji w grach wieloosobowych) oraz port słuchawek mini-jack (przenosi wszystkie dźwięki bezpośrednio do słuchawek, gdy nie chcemy przeszkadzać innym domownikom). 

Na korzyść PS5 trzeb wskazać, że obecnie konsola obsługuje także Apple TV, co stanowiło swego rodzaju argument dla mojej żony, która lubi wypożyczać tam filmy. Teraz możemy to robić wygodniej, bez podłączania Macbooka do telewizora lub kolejnego wydatku na urządzenie zewnętrzne Apple TV.

Podsumowanie

Ojcze, jeśli zastanawiałeś się czy powinieneś sobie… ykhym! …tzn. swojemu dziecku (!) kupić Playstation 5, to nie zastanawiaj się dłużej. Kup, ustal klarowne zasady, wybierz właściwe gry i korzystajcie. Myślę, że to całkiem dobry pomysł na nadchodzące zimowe wieczory.

Z czasem, jak biblioteka naszych gier będzie się powiększała, zrecenzuję Wam poszczególne tytuły – te dla dzieci, jak i te wyłącznie dla rodziców. 😉

Dodaj komentarz